">">">

Po co nam heroizm? Czyli dlaczego świat potrzebuje bohaterów

W ostatnich czasach świadome, niemal wirusowe, przenoszenie władzy w powstaniach i rewolucjach rozprzestrzenia się wzdłuż Środkowego Wschodu. W Kairze, egipska młodzież, bez żadnego politycznego przywódcy opozycyjnej partii, ani uzbrojenia stanęła do walki przeciw rządowej milicji, przeprowadzając pokojowy zamach stanu. Co godne uwagi, osiągnęlegipska rewolucjai oni swój cel w mniej niż miesiąc. Ich sukces zaszczepił w niezliczonej rzeszy mieszkańców tego regionu moralną odwagę, będącą kluczem dla przekucia osobistych intencji na obywatelskie działanie. My także musimy uznać siłę internetu i telewizji dla powstawania spójności pośród rewolucjonistów i globalnego rozprzestrzeniania się rozwijających wydarzeń, których świadkami stają  się miliony ludzi na całym świecie, godzina za godziną.

 

Cofnijmy się teraz do wcześniejszej epoki, kiedy poczta polegała na ręcznym pisaniu listów, wróćmy do tamtej ,,ślamazarnej poczty”, a nie cyfrowej magii natychmiastowego komunikowania się. Musimy także cofnąć nasze zegarki do wczesnych lat 60-tych ,zmieniając nasze mapy Google ze Środkowego Wschodu na Środkową Europę, zdominowaną głównie przez sowieckie, komunistyczne reżimy. Szczególnie skupmy nasze analityczne obiektywy na młodym dramaturgu, którego wizja własnego narodu jako wolnego od zewnętrznej opresji, wciągnęła w bezustanne kłopoty z aparatem państwa, wskutek czego wielokrotnie odsiadywał karę za swój głośny sprzeciw wobec czechosłowackiego, komunistycznego rządu. Nie przestawał jednak pisać ,,dysydenckich’’ listów do swojej żony z więziennej celi, a także do innych, ubolewając nad smutnym losem swojej ojczyzny. Albowiem po latach nazistowskiej okupacji, komuniści zabrali się za bardziej podstępną dominację nad wszystkimi dziedzinami czeskiego społeczeństwa. Kto ma być winny – pytał retorycznie – za ciągłe tłumienie ludzkiej wolności, ograniczanie marzeń i dążenia do szczęścia? Jego uzasadniona odpowiedź nie skupiła się na komunistycznym reżimie, jego dyktatorskiej polityce, ani nawet na militarnej potędze, która wcześniej zmiażdżyła ,,Praską Wiosnę’’ w 1968 roku. Celem jego manifestu byli ludzie, przyjaciele, rodzina, współpracownicy i zwyczajni mieszkańcy Czech. Przed przypomnieniem jego przesłania, cofnijmy się znów w czasie.
Okres tzw. ,,Praskiej Wiosny’’ z roku 1968, był momentem, w którym ludzie dzielnego narodu podjęli próbę ważnego społecznego eksperymentu, by nałożyć ,,ludzką twarz’’ politycznym działaniom. Wielu Czechów oraz ich przywódców wierzyło, że nadszedł czas ulepszenia, poprawy warunków życia przez instytucje propagujące wolność słowa i poszanowanie godności osobistej. Niestety, nadzieja na pokojowe wyzwolenie została zniweczona przez potężne oddziały wojska. Podczas mojej wizyty w Pradze w lipcu 1969 (na konferencji psychologicznej), osobiście byłem świadkiem zrezygnowania wielu ludzi co do oswobodzenia się z zewnętrznej dominacji. Byli zmęczeni, niezdolni do odrzucenia jarzma opresji. Niemożliwym wydawało się podjęcie trudu od nowa. Przepełniał ich bowiem fatalizm i przekonanie, że to kapryśny los, a nie własna wola, wiedzie ich przez życie.

– dr Philip G. Zimbardo