">">">">">

Dylemat gapia

Pada deszcz, jesteście spóźnieni, samochód przed Wami wypada z drogi i uderza w drzewo. W tle słychać syk silnika pod maską rozbitego samochodu, a Wy w sekundę musicie zdecydować czy jechać dalej, czy zatrzymać się i pomóc.auto

To dylemat gapia, starożytna zagadka, która uderza w podstawowe instynkty każdego człowieka – przetrwanie i bezpieczeństwo kontra interes innej jednostki. Czasami bezczynność nie ma znaczenia, ale w większości przypadków konsekwencje są zabójcze, tak jak w przypadku Hannah Graham, studentki Uniwersytetu w Wirginii, zamordowanej w 2014 roku.

Ta młoda kobieta mogła by nadal żyć, gdyby gapie, którzy widzieli ją z zabójcą wyczuli kłopoty i ZAINTERWENIOWALI. Dobrzy ludzie widzą złe rzeczy, ale nie angażują się w kłopotliwe sytuacje.

Ekspert w dziedzinie bullyingu Barbara Coloroso mówi, że tylko 13% dzieci zatrzymuje się i pomaga innemu dziecku mającemu kłopoty. Pozostałych nazywa „nie takimi znowu niewinnymi” gapiami – biernymi, którzy ulegają impulsom ochronnym w swoich umysłach budującym barierę podejmowania akcji, prowadzącymi do umożliwiania zastraszania, morderstw a nawet ludobójstw.

Efekt gapia zakłada, że im więcej ludzi jest świadkami przestępstwa lub wypadku, tym mniej prawdopodobne jest, że ktoś pomoże. Termin ten został ustanowiony przez psychologów Bibb’a Latané’a i John’a  Darley’a po tym jak pewna kobieta została zamordowana przed swoim mieszkaniem w Nowym Jorku w 1964 roku.

„Wszyscy lubimy myśleć, że kiedy widzimy że dzieje się coś złego – osobę poszkodowaną w wypadku lub gdy ktoś jest atakowany – zatrzymamy się i udzielimy pomocy. W rzeczywistości większość z nas tego nie robi. Staje się to dla nas niewygodne, nie chcemy się angażować, lub sądzimy, że ktoś inny się zatrzyma i pomoże. Są też tacy, którzy nie podejmą inicjatywy udzielenia pomocy, ale poświęcą ten czas na zrobienie zdjęcia lub nagranie filmiku, umieszczając go następnie w sieci”, piszą Rosemary K.M. Sword i Philip Zimbardo w „Psychologii dziś”.

PotrzebaPrzynaleznosciDoGrupy

Ale efekt gapia może również oddziaływać w dobrą stronę: Jeśli jedna osoba przełamie bariery psychologiczne i dołoży swoich starań, aby pomóc, to bardziej prawdopodobne jest, że i inni pomogą.

Eksperci twierdzą, że rozpoznanie sił, które utrudniają nam pomaganie innym, jest pierwszym krokiem do przezwyciężenia ich. Innymi słowy, możemy nauczyć się jak być Dobrym Samarytaninem i wychowywać dzieci, w taki sposób, aby i one miały skłonności do bohaterskich zachowań.

Bohaterska edukacja to sposób, aby szkoły i uczelnie wspólnie pracowały nad kreowaniem kultury troszczenia się.


Pomoc, która kosztuje

Aby pomóc koleżankom zagrożonym molestowaniem seksualnym, koledzy w kampusie podjęli działania w programach edukacji gapiów. Na uniwersytecie w Wirginii, gdzie Hannah Graham uczęszczała przed śmiercią, zainicjowano program „Hoos Got Your Back” [w wolnym przekładzie „Jesteśmy z Tobą” – studenci tej uczelni nazywają siebie The Wahoos], który uczy innych studentów i społeczność lokalną, jak bezpiecznie zainterweniować, kiedy wyczuwamy, że ktoś jest w niebezpieczeństwie.

helpInne programy uczą dzieci jak być aktywnym,  a nie biernym, obserwatorem, kiedy na podwórku lub w szkole, dochodzi do aktów prześladowania i są tego świadkowie.

„Pokazanie dzieciom już w młodym wieku jak dbać o innych, stawać w obronie słabszych, nawet wtedy kiedy może je to coś kosztować, jest ważne. Jeśli będą tego uczone jako dzieci, będą bardziej skłonne aby reagować jako dorośli”, mówi Coloroso, autor książki „Prześladowca, Prześladowany i Obserwujący”.

Efektywność edukacji gapiów jest obiektem wielu badań, w tym opublikowanych w 2012 roku rozważań dotyczących przekonań i nawyków studentów w wieku od 18 do 22 lat, przed i po uczestnictwie w programie. Badania potwierdziły ogromny wzrost chęci do interweniowania i indywidualnej odpowiedzialności.

Program zawiera w sobie 5 dziedzin wzrostu: świadomości potencjalnej przemocy, chęci zaangażowania się, brania odpowiedzialności,  chęci pomocy i podejmowania konkretnych działań.

„Program zmienia normy społeczne, tak, że każdy reaguje z taką samą wiedzą i umiejętnościami.” – mówią autorzy raportu.

Dr Angela Frederick Amar, wiodący autor, mówi, że programy edukacji gapiów działają ze względu na to, że pomagają ludziom przezwyciężyć psychologiczne bariery dotyczące pomagania innym, takie jak strach przed ośmieszeniem się, poczuciem zażenowania lub po prostu wyglądaniem ”głupio”.

Amar, asystent dziekana i profesor Szkoły Pielęgniarskiej Nell Hodgson Woodruff na Uniwersytecie Emory w Atlancie, mówi, że te programy pomagają jednostkom poszerzać krąg ludzi, którym mogą pomóc. Na przykład, większość ludzi nie waha się przed udzieleniem pomocy przyjacielowi czy rodzinie, ale są mniej skłonni do pomocy nieznajomym. Edukacja gapiów pomaga to zmieniać.emory

„Kiedy już dotrze do Ciebie, że ta osoba, która jest dla Ciebie nieznajomym, jest także czyimś przyjacielem czy ukochaną osobą, zrozumiesz, że jeżeli wszyscy chcemy aby nasi najbliżsi byli bezpieczni, sami musimy uczestniczyć w tej opiece, między innymi poprzez podejmowanie działań, kiedy widzimy, że dzieje się coś złego”, podsumowuje Amar. Branie udziału w projektach edukacji gapiów pomaga kształtować determinację udzielania pomocy.

Wspomniane programy dotyczą także bezpieczeństwa osób postronnych i sposobów pomagania innym, bez narażania samych siebie na niepotrzebne ryzyko.

„Nie musimy być bohaterami skaczącymi z dachów w pelerynach, możemy po prostu zadzwonić na policję lub ochronę, czy też spisać numery rejestracyjne przestępcy. Czasami bezpiecznie jest nie informować o tym co zrobiliśmy”.

„Nasze bezpieczeństwo nie jest zagrożone, a mimo to podejmujemy działanie, które w sposób lawinowy może komuś bardzo pomóc.”

Rozproszenie to kolejne narzędzie, z którego osoby postronne mogą aktywnie i bezpiecznie korzystać. Bardzo popularne są podejmowane przez dziewczęta na dyskotekach, akcje odstraszania potencjalnego zagrożenia. Widząc dziewczynę w sytuacji zagrożenia, grupa koleżanek otacza znajomą lub nieznajomą i tańczy wokół niej, „odtańczając” zagrożenie. disco

Programy edukacji gapiów są skuteczne również dlatego, że dają ludziom szansę nie tylko myśleć o tym co zrobią w sytuacjach kiedy ktoś może potrzebować pomocy, ale także ćwiczyć wprowadzanie  ich w życie.

„Programy sprawiają, że nabywane umiejętności stają się częścią naszego życia, my sami nawet nie powinniśmy o tym myśleć, tylko czynić to automatycznie. Pomagają również przezwyciężyć strach przed byciem ocenianym negatywnie przez innych. Zastępują strach bycia oplotkowanym nastawieniem poczucia obowiązku bezpiecznego udzielania pomocy”, mówi Amar.


Żaden dobry uczynek nie uchodzi bezkarnie

Ludzie wiary mają też moralny imperatyw, oparty na jednej z najbardziej znanych przypowieści o miłosiernym Samarytaninie, który stał się odwołaniem dla wielu praw ogłoszonych dla ochrony tych, którzy starają się pomóc innym, bez ponoszenia konsekwencji, kiedy coś pójdzie nie tak.

W przypowieści, trzy osoby przechodzą obok rannego mężczyzny na poboczu drogi, ale tylko jeden z nich, człowiek, który pochodził z owianej złą sławą prowincji zwanej Samarią, zatrzymał się, by pomóc.samarytanin

Fakt, że „prawo Dobrego Samarytanina” – które chroni tych którzy pomagają, przed potencjalnymi konsekwencjami prawnymi – istnieje  w kulturze coraz bardziej świeckiej, pokazuje siłę tej historii z Nowego Testamentu, mówi Adam Greenway, dziekan teologicznego seminarium w Louisville, w Kentucky, USA.

„Nawet przy spadku znajomości literatury biblijnej w kulturze współczesnej, nadal istnieją pewne historie, które żyją swoim życiem. Oczywiście, Jezus opowiedział tę historię ze szczególnym uwzględnieniem tego, że powinniśmy szukać ludzi, którzy są w potrzebie, mimo że mogą nie być tacy jak my, a szczerze mówiąc zupełnie inni. Żydzi i Samarytanie nie mieli najlepszych relacji ” dodaje Greenway.

Większość religii uczy ludzi obowiązku, aby pomagać potrzebującym, nawet kosztem własnym, ale konkurują one z kulturami, która lubią mówić „Żaden dobry uczynek nie uchodzi bezkarnie,” popularnym aforyzmem przypisywanym zarówno Oscarowi Wilde’owi jak i Clare Booth Luce oraz biorącym udział w musicalu „Wicked”.

To powiedzenie jest bardzo często prawdziwe, np. wtedy gdy osoba, która zatrzymuje się, aby pomóc innym na autostradzie dostanie ogromny rachunek za leczenie, jak to miało miejsce w Minnesocie, albo, co gorsza, zostaje śmiertelnie potrącona przez samochód.

Kultura indywidualizmu jest również sprzeczna z tą biblijną zasadą.

„Cała idea patrzenia tylko na siebie jest znakiem czasów. Jesteśmy mniej zbiorowi. Greenway dodaje także, że „Ludzie zwykle mówili o swoich sąsiedztwach, teraz mówią o ich podziałach. Kiedyś budowano ogromne ganki, teraz buduje się przysłaniające sąsiadów płoty. Kiedyś zapraszaliśmy świat do siebie, teraz się przed nim zamykamy”.

Niektóre badania wykazały, że sam widok innego człowieka w potrzebie wyzwala w nas impulsy nerwowe, które posuwają nas do pomocy.  Ale te implusy walczą z przeświadczeniem – czasem słusznym – że niebezpieczna dla kogoś sytuacja również stwarza zagrożenie dla nas. Jesteśmy bardzo wrażliwi na zagrożenia, na które reagujemy nie tylko w sytuacjach, które są oczywiście niebezpieczne – na przykład obcy wymachując pistoletem – ale także wobec nieznanej osoby, która nie robi nic bardziej złowrogiego niż marszczenie brwi.

Mimo to, wiele osób jest w stanie przezwyciężyć impuls ucieczki. To zdarzyło się ostatnio w Północnej Karolinie, w USA, kiedy człowiek pakował zakupy do samochodu, usłyszał na parkingu krzyk kobiety, zostawił torby i pobiegł pomóc.

Pewien człowiek, Edwin Sanchez, był w stanie zatrzymać nastolatka, który próbował ukraść torebkę 73-letniej kobiety, przewróconej na ziemię. Sanchez dogonił chłopaka i przy pomocy innych osób, które dołączyły do pościgu udało się go przytrzymać, do czasu przybycia policji. Nikt nie został poważnie ranny.

26-letni przedstawiciel Departamentu Policji  w Salisbury, gdzie miało miejsce wydarzenie, powiedział, że ​​ludzie bezinteresowne zachowują tak kilka razy w roku, a policja jest wdzięczna za pomoc, gdy wszystko kończy się dobrze, ale ostrzega jednocześnie, aby mieć też własne bezpieczeństwo na uwadze, aby nie doszło do podwójnej tragedii.

To oczywiście trudne. Większość ludzi ma tylko ułamek sekundy, aby zdecydować się co zrobić.




Oryginalny tekst autorstwa Jennifer Graham z www.greatergoodberkeley.edu [04.05.2016]
Przekład: Justyna Kapelan
Opracowanie: dr Agnieszka Wilczyńska