">">">">">

„Dwa nastawienia”

Fragment pierwszego rozdziału „Nowej psychologii sukcesu” Carol Dweck

nowa-psychologia-sukcesu-b-iext20481203

Cyt.:

„Moje badania prowadzone na przestrzeni dwudziestu lat pokazują, że nasze własne wyobrażenia o sobie wywierają ogromny wpływ na to, jak będzie wyglądać nasze życie. Mogą one zdecydować o tym, czy staniesz się tym, kim chcesz być, i czy zdobędziesz to, co ma dla ciebie prawdziwą wartość. Jak to się dzieje? Jak jedno proste przekonanie może być na tyle sugestywne, aby kształtować twoją psychikę, a w rezultacie i życie?

Przekonanie, że nasze cechy są ustalone raz na zawsze –nastawienie na trwałość (z ang. fixed mindset) – zmusza cię do tego, aby raz po raz udowadniać swoją wartość. Jeśli każdy ma od urodzenia określony iloraz inteligencji, określoną osobowość i określony charakter moralny, to lepiej, żebyś jak najszybciej udowodnił, że posiadasz odpowiednie cechy w odpowiednim stopniu. Braki w kwestiach podstawowych na pewno nie wyszłyby ci na zdrowie.

Niektórym z nas od najmłodszych lat wpajano nastawienie na trwałość. Już jako dziecko starałam się pokazać, że jestem mądra, jednak nastawienie to głęboko wryło się w mój charakter dopiero dzięki pani Wilson, mojej nauczycielce z szóstej klasy. W przeciwieństwie do Alfreda Bineta wierzyła ona, że testy na inteligencję mówią o człowieku wszystko. W klasie siedzieliśmy zgodnie z wynikami testów IQ i tylko uczniowie mający najwyższy iloraz inteligencji byli na tyle godni zaufania, aby nosić flagę, czyścić gąbki i zanosić wiadomości do dyrektora. W ten sposób nie tylko przyprawiała nas o bóle żołądka, ale tworzyła klimat, w którym każdy uczeń miał tylko jeden cel – wykazać się inteligencją i nie wyjść na głupka. Jak można skupić się na nauce i czerpać z niej przyjemność, kiedy podczas każdego sprawdzianu, każdej odpowiedzi przy tablicy rzucasz na szalę całą swoją osobowość?

Spotkałam już tak wielu ludzi, dla których najważniejszym celem w życiu jest udowadnianie własnej wartości – w szkole, w pracy i w związkach międzyludzkich. W każdej sytuacji muszą oni potwierdzić swoją sprawność umysłową albo pozytywne cechy charakteru. Każda sytuacja podlega ocenie: „Czy to się zakończy sukcesem, czy porażką? Czy zabłysnę, czy wyjdę na idiotę? Zostanę zaakceptowany czy odrzucony? Będę się czuł jak mistrz czy też nieudacznik?”. Ale przecież w naszym społeczeństwie ceni się inteligencję, osobowość i charakter, prawda? Czy nie jest zatem normalne, że chcemy te pozytywne cechy posiadać? Tak, ale…

Istnieje też inne nastawienie, zgodnie z którym twoje cechy nie są po prostu kartami, które otrzymałeś od losu, i którymi musisz rozgrywać swoje życie, na każdym kroku starając się przekonać siebie i innych, że trzymasz w ręku poker królewski, chociaż w głębi ducha podejrzewasz, że to po prostu para dziesiątek. W tym nastawieniu twoje „karty” to po prostu punkt wyjścia do dalszego rozwoju. To nastawienie na rozwój (z ang. growth mindset) opiera się na przekonaniu, że podstawowe cechy można rozwijać przez pracę. Chociaż ludzie różnią się na wiele sposobów – pod względem talentu i zdolności, zainteresowań czy temperamentu – każdy z nas może się zmieniać i doskonalić, jeśli tylko odpowiednio się przyłoży.

Czy ludzie wyznający to nastawienie wierzą, że każdy z nas może osiągnąć wszystko, o czym tylko zamarzy – że każdy, kto ma wystarczającą motywację i odpowiednie wykształcenie, może stać się Einsteinem czy Beethovenem?
Nie, są jednak przekonani, że pełny potencjał jednostki jest nieznany (i niemożliwy do poznania), że nie da się przewidzieć, ile każdy z nas zdoła osiągnąć po wielu latach nauki i pełnej entuzjazmu pracy.

Czy wiecie, że Darwina i Tołstoja uważano w dzieciństwie za przeciętniaków? Że Ben Hogan, jeden z największych golfistów wszech czasów, jako dziecko był niezgrabny i miał kłopoty z koordynacją ruchową? Że fotografka Cindy Sherman, którą znajdziecie na niemal każdej liście największych artystów XX wieku, nie zdała egzaminu końcowego na swoim pierwszym kursie fotografii? Że Geraldine Page, jednej z największych amerykańskich aktorek, radzono, aby zrezygnowała z zawodu, bo nie ma talentu?

Później sami zobaczycie, jak przekonanie, że wartościowe cechy można w sobie wyrobić, rozbudza entuzjazm do nauki. Po co marnować czas na udowadnianie, jaki już jesteś dobry, kiedy możesz dalej się doskonalić? Po co ukrywać swoje niedostatki, zamiast z nimi walczyć? Po co szukać przyjaciół czy partnerów wśród ludzi, którzy będą wzmacniać twoje poczucie własnej wartości, zamiast wśród tych, którzy cię zmotywują do dalszego rozwoju? I po co ograniczać się do tego, co pewne i sprawdzone, zamiast szukać nowych doświadczeń, które będą dla ciebie wyzwaniem? Upodobanie do wyzwań i wytrwałość okazywana nawet wtedy (ba, właśnie wtedy), gdy coś idzie nie tak, to wyznaczniki nastawienia na rozwój. To ono sprawia, że ludzie potrafią sobie poradzić w najtrudniejszych chwilach swojego życia.”↓

Pierwszy rozdział książki Carol Dweck „Nowa psychologia sukcesu” został udostępniony przez jej wydawcę, Wyd. MUZA S.S. na stronie ISSU:

http://issuu.com/muza.sa

 


↓ Dweck C. (2013). Nowa psychologia sukcesu. Wydawnictwo MUZA S.A., Warszawa, s. 12-14.