">">">">">

“Bohaterowie katastrof”

“Stanie się bohaterem jest łatwiejsze niż nam się wydaje”, tak twierdzi Kanadyjka, która ma nadzieję, że jej nowa książka zachęci innych do podjęcia małych kroków, które mogą mieć ogromne znaczenie dla innych.

Książka „Bohaterowie katastrof” Suzanne Bernier, to historie ludzi, którzy widzieli szansę, aby pomóc innym i natychmiastowo podjęli działania.


dailymailcouk

Jak podaje autorka, inspiracją do napisania książki były wysiłki ludzi, mieszkańców amerykańskiego stanu Luizjana, w odbudowywaniu swojego dobytku po huraganie Katrina.

autorkaW Nowym Orleanie autorka poznała Ronnie Goldman’a i po raz pierwszy usłyszała opowieść o tym, jak jeden telefon mógł pomóc ofiarom zamachu z 11 września 2001r.

Ronnie podobnie jak wielu Amerykanów tego dnia, oglądał telewizyjną relację z miejsca zamachu, zastanawiając się nad ogromem zniszczeń. Prezydent George W. Bush stał wtedy na wraku wozu strażackiego, jednego z ponad 100, które uległy zniszczeniu. Nowojorska straż pożarna była w okropnej sytuacji.

Następnego dnia za pośrednictwem lokalnego radia, do którego zadzwonił Goldman, zaczęto zbierać pieniądze, aby wysłać do Nowego Yorku wozy strażackie. Finał jego wysiłków okazał się imponujący, zebrano łącznie ponad 1 milion dolarów.

Cztery lata później pierwszy z zakupionych wozów wysłany przez Goldmana i jego przyjaciół wrócił do Nowego Orleanu, do zniszczeń pozostawionych przez huragan. Ale nie wrócił sam. Jemu i 350 strażakom towarzyszył samochód nazwany „Duchem Luizjany”, służący do pomocy humanitarnej. Samochód ten wrócił później do Nowego Yorku, po huraganie Sandy.

luizjana

 

A więc, zamiast po prostu siedzieć i mówić „No cóż, szkoda, ktoś będzie musiał coś z tym zrobić”, Ronnie wykonał odpowiedni telefon w odpowiednie miejsce.

Małe kroki.

W książce znajduje się również historia Denise McIntyre, która pomógła właścicielom zwierząt domowych w mieście Slave Lake, nad Wielkim Jeziorem Niewolniczym w Kanadzie.

W 2011r. przez miasto przeszedł ogromny pożar, niszcząc ponad 500 domów. Mieszkańcy,pozostawiając swoje domy, wierzyli, że nie będzie nich nie więcej niż dzień czy dwa. Niestety, nie było ich dwa tygodnie.

slavelakeca
Jedna z mieszkanek – Denise McIntyre – zdecydowała się pozostać w mieście i szukać zwierząt, które ewakuowani mieszkańcy pozostawili. Wraz z zespołem wolontariuszy uratowała i wyleczyła ponad 300 zwierząt, które wróciły do swoich właścicieli w momencie kiedy Ci mogli bezpiecznie wrócić do swoich domów.


Autorka książki stwierdza, iż łatwo jest znaleźć normalnych ludzi, którzy podejmują się nadzwyczajnych działań, nawet w miejscach tragicznych katastrof.

„Za każdym razem kiedy widzisz coś złego w wiadomościach, pomyśl, że jednocześnie dzieje się wiele dobrego. Z każdą negatywną historią łączy się tysiące pozytywnych”.


Oryginalny tekst pochodzi se strony www.canadaam.ctvnews.ca [30.09.2015]
Przekład: Justyna Kapelan
Opracowanie: dr Agnieszka Wilczyńska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *