6 zachowań, które wzmagają lęk naszych dzieci

Dzieci mają w dzisiejszych czasach wiele trudności.

Nie widać tego, kiedy obserwujemy jak grają lub oglądają bajki na swoich smartfonach, ale życie w dwudziestym pierwszym wieku zbiera żniwa, a wielu dzieciom trudno im sprostać. Liczba dzieci, którym towarzyszy lęk wzrasta od dziesięcioleci, a obecnie nawet 25 procent nastolatków cierpi na zdiagnozowane zaburzenia lękowe. 

Jako rodzice możemy być częścią tego problemu lub częścią jego rozwiązania. I częściej niż chcemy przyznać, jesteśmy w niewłaściwym obozie. Lęk dziecka nie jest naszą winą, ale możliwe, że niektóre z praktyk rodzicielskich, z których jesteśmy najbardziej dumni, w rzeczywistości pogarszają sytuację.

 

 

 


  1. Dbanie za dużo.
    Kiedy twoje dziecko wraca do domu ze szkoły z opowieściami o złośliwych dziewczynach, agresywnych chłopcach i niewrażliwych nauczycielach, jest Ci go szkoda i często mu to pokazujesz, ale może nie powinieneś. Nasze dzieci karmią się emocjami i stają się bardziej przygnębione, gdy jesteśmy w trudnej sytuacji. Czasami Twoje dziecko komunikuje swoje zmartwienia, nie po to, żebyś zaczął się martwić, bo to zdecydowanie pogarsza sprawę. Ono potrzebuje byś był silny, ale zamiast tego nieumyślnie wysyłasz wiadomość, że lęk jest „właściwą” reakcją na problemy. Chociaż jest to trudne, musimy kontrolować własny lęk, jednocześnie sympatyzując z ich emocjami. Musimy być emocjonalną skałą: osobą, która rozumie, wspiera i (jeśli jest o to poproszone) radzi, nie pokazując, że ich problemy sprawiają, że także czujemy się zaniepokojeni.


  2. Zbytnia ochrona. 
    Wszyscy chcemy walczyć o nasze dzieci, ale nasza gorliwość do ich ochrony może czasem podnieść poziom ich lęku. Jeśli Twoje dziecko ma problem w szkole, Twoim pierwszym instynktem jest często wkroczenie do niej i próba rozwiązania problemu. To mówi Twojemu dziecku dwie rzeczy. Po pierwsze, że nie może powiedzieć Ci czegoś w tajemnicy, a po drugie, że wierzysz w to, że potrafi samodzielnie rozwiązywać swoje problemy. Upewnij się, że Twoje dzieci wiedzą, że będziesz się bronić ich wyłącznie w ich imieniu, mając pełną wiedzę i ich zgodę. Twoim głównym priorytetem powinna być pomoc w odnalezieniu rozwiązania, które zrealizują bez Twojej pomocy.


  3. Rekompensowanie słabości.
    Wszyscy chcemy pomagać naszym dzieciom w tym, z czym się borykają. Jedna zła ocena z matematyki i angażujemy korepetytora. Jeden problem z tyranem podwórka i kupujemy im książkę o radzeniu sobie z łobuzami. Nieumyślnie zachęcamy ich jednak do koncentrowania się na negatywach. Ci z nas, którzy są naprawdę zadowoleni z dorosłego życia, nauczyli się robić rzeczy, w których jesteśmy dobrzy, a nie stresować się resztą. Prawdopodobnie delegujemy lub zlecamy na zewnątrz rzeczy, w których jesteśmy naprawdę źli. Dzieci nie zawsze unikają słabych obszarów, ale koncentrując się na mocnych stronach, budujemy poczucie własnej skuteczności i pewność siebie. Następnym razem, gdy masz ochotę spędzić weekend poszukując korepetytorów z matematyki, ponieważ Twoje dziecko ma słabe wyniki, zastanów się, czy zamiast tego nie spędzić weekendu robiąc rzeczy, w których jest dobry. Powróci jego poczucie pewności siebie i kompetencji. To może przenieść się na następną lekcję matematyki i dziecko samo będzie w stanie poradzić sobie z jedną złą oceną.


  4. Przeciążanie mocnych stron.
    Tak, powinniśmy się skupiać na mocnych stronach, ale nie do tego stopnia, że ​​nasze oczekiwania wywołują większy niepokój. Kiedy ciągle mówisz ludziom, że Twoje dziecko jest na dobrej drodze do zdobycia stypendium wyższej uczelni, albo będzie zawodnikiem olimpijskim, masz wrażenie, że je budujesz, ale w końcu pozytywna afirmacja zamienia się w presję. Podziwiaj swoje dzieci, gdy będą w czymś lepsze, ale nie sprawiaj, że ich doskonałość będzie powodem, by oczekiwać od nich jeszcze więcej. Nadmiernie wysokie oczekiwania mogą wywoływać niepokój o wyniki, w którym kiedyś była radość i osobiste spełnienie.


  5. Przewartościowanie.
    Prawdopodobnie ciężko pracowaliście, aby zachęcić Wasze dzieci do kierowania się dobrymi wartościami, ale wartości są kwestionowane, a bycie zbyt przywiązanym do dzieci może oznaczać, że dziecko będzie je kontrolować. Doszło do więcej niż jednego tragicznego przypadku młodych ludzi popełniających samobójstwo w związku z incydentami, które nigdy nie powinny prowadzić do utraty życia. Od umieszczania nagich zdjęć po oglądanie pornografii – czasami dzieci dokonują złych wyborów, a myśl o tym, że dowie się o tym rodzina może wydawać się gorszym od śmierci. Niech dzieci wiedzą, że mimo, że wartości są ważne, to rozumiecie rzeczywistość i pokusy, przed którymi stoją. Nie twórzmy kultury, w której dochodzi do przewartościowania świata, aby dzieci mogły przyjść i przyznać, że zawiedli, lub są pod presją, ponieważ obawiają się, że osądzisz ich lub ich przyjaciół.


  6. Ukrywanie kłopotów.
    Wszyscy chronimy nasze dzieci przed lękiem, nie martwiąc się własnymi problemami. Jeśli walczymy finansowo lub walczymy z naszym współmałżonkiem, uważamy, że lepiej jeśli nasze dzieci nie wiedzą. Ale one wiedzą. Są super spostrzegawcze. Po prostu nie znają całej historii, więc wypełniają ją w zupełnie nieodpowiedni sposób, zwłaszcza jeśli już cierpią z powodu lęku. Czy powinniśmy obarczać własnymi kłopotami nasze dziecko? Nie, ale uczciwość co do naszych działań jest wskazana. Dzieląc się tym, co nas niepokoi i jak sobie z tym radzimy, modelujemy praktyczne sposoby na rozwiązanie niepokoju.



ORYGINALNY TEKST POCHODZI Z: www.washingtonpost.com/news/parenting/6-ways-good-parents-contribute-to-their-childs-anxiety [2018-01-09].
PRZEKŁAD: JUSTYNA KAPELAN
OPRACOWANIE: DR. HAB. AGNIESZKA WILCZYŃSKA